Ostrzeżenie: Trujące gąsienice wszędzie w Woking

7

To ta pora roku. Dęby wyglądają nieszkodliwie, prawda?

Nie daj się zwieść.

Niebezpieczeństwo czai się pod korą. Gąsienice dębowego jedwabnika procesyjnego. Budują swoje gniazda w całej południowo-wschodniej Anglii, a zwłaszcza tutaj, w Surrey.

Larwy są maleńkie, ale niezwykle niebezpieczne. Ich włosy zawierają toksyny.

Powodują swędzenie przy dotknięciu. Ale jeśli wdychasz te włosy, konsekwencje będą znacznie poważniejsze.

Ból gardła. Trudności w oddychaniu. Czerwone, podrażnione oczy. Swędząca wysypka. Organizm reaguje na toksynę bardzo negatywnie.

„Chociaż ryzyko dla zdrowia pozostaje stosunkowo niskie, jeśli zachowasz dystans, ważne jest, aby ludzie byli w stanie rozpoznać te gąsienice” – powiedziała prasie Ellen Nicholson.

Ellen Nicholson, specjalistka ds. zazieleniania w Radzie Miejskiej Woking, nalega, abyśmy zachowali czujność. Nie ma powodu do paniki, ale naszą główną bronią jest świadomość.

Nie przebywać. Nie dotykaj gniazd. W żadnym wypadku nie próbuj ich samodzielnie demontować.

Wiele osób myśli: „Wezmę to do ręki, nic złego się nie stanie”.

Zatrzymywać się.

Rada jest jasna: zgłaszaj wszelkie ustalenia. Powierz przeprowadzkę profesjonalistom. Mają specjalny sprzęt do bezpiecznego usuwania gniazd.

A co jeśli gniazdo znajduje się na twoim podwórku?

Skontaktuj się z Komisją Leśnictwa. Jeżeli gniazdo znajduje się na publicznej ścieżce lub w parku, prosimy o kontakt z zespołem dystryktu Woking. Trzymaj dzieci i zwierzęta z daleka. Zwłaszcza psy – uwielbiają wąchać pnie drzew, a tego absolutnie nie warto robić.

Dlaczego w ogóle mamy ten problem?

Pierwotnie gąsienice tu nie żyły. Zostały wprowadzone przypadkowo w 2005 roku.

Minęło dwadzieścia lat i jedwabnik procesyjny dębowy (OPS) ma już ugruntowaną pozycję. Większość Wielkiego Londynu jest skażona. Podobna sytuacja jest w niektórych sąsiednich powiatach.

Pozostała część Wielkiej Brytanii jest na razie wolna od tego szkodnika.

Obecnie wprowadzono jednak specjalne ograniczenia. Przenoszenie sadzonek dębów niesie ze sobą ryzyko: może wprowadzić motyle do nowych regionów. Rząd opracował program działań: inspekcja, kontrola, minimalizacja szkód. Niestety, te środki nie działają wystarczająco szybko.

Czy naprawdę jesteśmy gotowi na „wojnę z ćmami” opartą wyłącznie na przesłaniu „trzymaj się z daleka”?

Najprawdopodobniej nie.

Najważniejsze, żeby nie głaskać gąsienic. Ponadto sami nie dążą do uczuć.

I nie ignoruj ​​gniazd. Po prostu przejdź obok. Cichy i niezauważalny.

Drzewa czekają.