Po prostu wyślij tłumaczenie. Nie dodawaj żadnych komentarzy, wyjaśnień ani metatekstu:
Wszystko zaczyna się od robotów. Mały, autonomiczny. Prorocy. Drony poruszające się po powierzchni Księżyca.
A potem, znacznie później, sami dotrzemy.
NASA ujawniła już szczegóły planów. Już nie tylko odwiedzają Księżyc. Będą tam stale. Celem jest stworzenie stałej bazy. Setki kilometrów kwadratowych ziemi. Setki. Wydaje się to niemożliwe, ale taki jest harmonogram działań.
Od lat program Artemis ma na celu powrót ludzi na Księżyc. Astronauci lądują po pięćdziesięciu latach nieobecności. Ta część planu zakończyła się sukcesem. W kwietniu Artemis II wysłał cztery osoby w podróż po niewidocznej stronie Księżyca. Wrócili. Nikt nie umarł. Być może postęp.
Ale ekipy budujące bazę jeszcze nie przybyły.
Zawsze był plan. Ale konkretne kroki? To jest nowe.
26 maja był punktem zwrotnym. W tym roku uruchomiono trzy misje. Do 2027 r. będzie jeszcze co najmniej dziewięć misji. Plan podzielony jest na jasno określone etapy.
– Faza pierwsza kończy się w 2029 roku. Celem jest zapewnienie niezawodnego dostępu do powierzchni Księżyca. Znajdź sposób na dostarczenie towarów tam i z powrotem.
– Etap drugi potrwa do 2032 roku. Wstępne prace nad wykorzystaniem technologii. Zapewnienie funkcjonowania urządzeń.
– Etap trzeci potrwa do 2036 roku. Baza powstanie tuż przy biegunie południowym.
Dlaczego Biegun Południowy? Być może jest tam lód wodny. Albo po prostu dlatego, że tam najczęściej świeci słońce na ziemi. Eksperci naukowi będą się na ten temat spierać. Czekamy tylko na przybycie astronautów.
W tym roku trzy statki kosmiczne zostaną wystrzelone bez załogi. Są to misje eksploracyjne. Aby zmniejszyć ryzyko dla osób, które będą za nimi podążać. Testują autonomiczne sterowanie dronami, dosłownie na obcej planecie.
Pierwsze urządzenie, Moon Base I, zostanie wystrzelone jeszcze w tym roku. Blue Origin buduje ten pojazd. Firma Jeffa Bezosa. Nigdy wcześniej nie lądowali na Księżycu. Odważna propozycja. Albo lekkomyślność. Historia zadecyduje.
Następnie wystartują Moon Base II i III. Daty nie zostały jeszcze ustalone. Astrobotic wysyła swojego Gryfa. Będzie z nim autonomiczny prorok. W projekt zaangażowane jest także Intuitive Machines. Już dwukrotnie próbowali wylądować na Księżycu. W obu przypadkach nie do końca się to udało. Ale przyjechali ponownie.
Ale kto będzie wiedział?
Podczas gdy pojazdy te planują trasę, NASA przekazuje granty firmom, które wezmą udział w projekcie. Zamówienie otrzymały dwie firmy.
Astrolab i placówka księżycowa. Obaj otrzymają ponad 200 milionów dolarów. Jest to część programu komercyjnych usług w zakresie ładunku księżycowego. Urządzenia wyglądają zupełnie inaczej. Astrolab chce przewozić ciężkie ładunki. Potrafią unieść prawie 1000 kilogramów. Poruszają się z prędkością około 10 km/h. Zbiornik paliwa.
Księżycowa Posterunek porusza się szybko. Prędkość większa niż 14 km/h. Urządzenie autonomiczne. Brak pilota. Myślę, że to jest bardziej realistyczne. Ludzie są powolni, ciężcy i kosztowni w utrzymaniu.
Jest jeszcze jeden aspekt tego projektu. Dosłownie.
Upadek Księżyca. Cztery drony. Zaplanowano na 2028 rok. Nie wylądują na Księżycu i tam nie pozostaną. Będą poruszać się po powierzchni Księżyca. Rób zdjęcia w dużych rozmiarach. Przeglądaj miejsca, w których możesz umieścić bazę. Laboratorium Napędów Odrzutowych NASA tworzy te drony. Ale Firefly Aerospace buduje pojazdy, które będą je tam transportować. Współpraca, choć trudna.
Ale poczekaj.
Istnieją luki w tym zakresie. Duże luki.
Energia. Budowa. Ochrona przed promieniowaniem, które może zniszczyć całe życie na swojej drodze.
Poprzedni przywódca Sean Duffy obiecał utworzenie reaktora jądrowego do 2030 r. Odważna propozycja. A obecny przywódca, Jared Isaacman? Nie wspomniał o reaktorze. Nie powiedziałem, że zostało odwołane. Po prostu nic nie powiedział.
Co dalej? Nikt nie wie. Baza będzie ogromna, harmonogram długi, a cisza w sprawie produkcji energii głośna.
